Zakochaj się w sobie

01:24



Pamiętaj! Najpierw zakochaj się w sobie. – twierdziła Carrie Bradshow z kultowego serialu „Seks w wielkim mieście”. Ławo powiedzieć - trudniej wykonać, szczególnie wtedy, gdy mamy w głowie przyklejone „łatki”, które ktoś, kiedyś, wgrał jak program komputerowy do naszej pamięci.  Może zrobił to celowo, a może zupełnie przypadkiem… To nie ma żadnego znaczenia. „Łatka – leń”, „łatka – brzydula”, „łatka – beztalencie”, „łatka – fajtłapa” i pewnie jeszcze wiele, wiele innych niesprawiedliwych określeń, które ktoś, kiedyś wypowiedział pod naszym adresem. Te słowa mocno nas zabolały, dlatego zostały tak głęboko w pamięci.
Jest takie powiedzenie: Przyczepić (przypiąć, przypinać, przyszyć) komuś łatkę – co oznacza rzucić na kogoś oskarżenie; negatywnie wpływać na opinię o kimś; oszkalować kogoś; sprawiać, że o kimś źle się mówi.
Takie „łatki” są zupełnie jak pryszcze, których nie masz na twarzy od 20 lat (bo trądzik młodzieńczy na szczęście nie trwa wiecznie), a jednak w pamięci wciąż istnieją i za każdym razem, gdy wychodzisz bez makijażu z domu masz wrażenie, że wszyscy je widzą.
Tak właśnie jest, gdy bardzo czegoś nie chcemy, wtedy to COŚ wyzwala w nas duże emocje. Jeśli zaś COŚ wyzwala w nas emocje, to niestety lepiej to pamiętamy. Także te złe rzeczy w naszym życiu. Po prostu „kotwiczymy” je w pamięci, a potem wystarczy tylko jakieś małe skojarzenie, a w naszej głowie pojawia się znowu myśl, obraz i odczucia, które tego CZEGOŚ dotyczą.
Tak też właśnie jest z „łatkami” – czyli słowami - określeniami, które ciągną się za nami całymi latami. Nawet, gdy osoby, które tak nas kiedyś nazwały zupełnie o tym zapomniały, my wciąż pielęgnujemy w swojej podświadomości negatywne opinie na nasz temat. Osoby, które nas niesłusznie oceniają, szczególnie w okresie dzieciństwa i w wieku dorastania, nawet nieświadomie zabijają w ten sposób istniejący w nas potencjał.
Mijają lata. My dorastamy, a nasze „łatki” wciąż nie chcą odpaść. Wręcz przeciwnie, siedzą uparcie w naszej głowie i ograniczają nasz rozwój osobisty, nie dając w pełni rozwinąć nam skrzydeł. Myślisz sobie - Nie założę własnej firmy, bo przecież jestem życiową fajtłapą i na pewno nic mi się nie uda. Skąd jednak wzięło się to przekonanie, skoro jesteś inteligentną i mądrą kobietą, która dotychczas ze wszystkim dawała sobie radę?
Nie założę na siebie tej pięknej sukienki z ogromnym rozporkiem, bo przecież jestem grzeczną, dobrze ułożoną dziewczynką, która tak się nie ubiera. Nie wystąpię na tej konferencji jako prelegentka, bo przecież jestem tchórzem i nie potrafię mówić do sali pełnej ludzi…
Takich i innych ograniczeń, a wręcz wirtualnych murów w naszej codzienności jest wiele. A jak często same je sobie budujemy?
Nasze postrzeganie samych siebie jest przekrzywione jak w gabinecie krzywych luster w wesołym miasteczku. W każdym z tych luster widzisz przecież siebie, ale pogrubioną, wydłużoną, z nienaturalnym kształtem głowy i rękami sięgającymi podłogi. Patrzysz wtedy na siebie i śmiejesz się, bo wiesz, że to nie jest rzeczywistość. To tylko wykrzywione lustra!
Dlaczego zatem patrząc na siebie przez pryzmat swoich „łat” z przeszłości nie potrafisz się z nich śmiać? Przecież też nie są prawdziwe!
Wyobraź sobie, że są jak te krzywe lustra, w których widzimy się przez pewien pryzmat, często daleki od tego, co jest obecnie.
Dobrze! A nawet jeśli kiedyś faktycznie zasłużyłaś sobie na taką „łatkę” określająca twoją wadę lub po prostu brak jakiejś umiejętności, to czy już na zawsze musisz taka być? Czy przypadkiem przez te wszystkie lata nie zmieniłaś się i ze spóźnialskiej nie stałaś na przykład osobą bardziej punktualną? A może przestała ci pasować rola grubaski i wzięłaś się za fitness, dzięki któremu zrzuciłaś już dawno temu nadmiar zbytecznych kilogramów?
Przecież wszyscy się zmieniamy, dorastamy, dojrzewamy, uczymy nowych rzeczy i kształtujemy wciąż swoją osobowość. „Łatki” z przeszłości od dawna powinnaś wyrzucić do śmietnika i zapomnieć o nich na zawsze!
Sama przyznaj! Czy Kopciuszek miałby szansę zostać Królewną i poślubić księcia, gdyby uwierzył w to, że jest tylko brudnym, biednym, nic nie znaczącym Kopciuszkiem? Czy gdyby uwierzył w swoje „łatki”, które przykleiło mu jego otoczenie, dałby sobie w ogóle szansę, aby pójść na bal?
Zakochaj się w sobie! Może nie tak „bez pamięci”, ale pokochaj samą siebie, jak dobrego przyjaciela z którym łatwiej iść przez życie, bo znasz go dobrze i wiesz, że zawsze możesz na nim polegać.

                                                                                                                                      Alina Stasiak

Podobne artykuły

0 komentarze

Autor

Moje zdjęcie
PR Manager oraz specjalista w zakresie budowania wizerunku i marki osobistej. Wieloletnie doświadczenie zdobywała w mediach, agencjach reklamowych oraz firmach korporacyjnych. Pracuje z muzykami, artystami, ekspertami i osobami publicznymi oraz markami firm. Doświadczenie zawodowe zdobywała podczas wieloletniej pracy w mediach, agencjach reklamowych oraz firmach korporacyjnych. Właściciel Agencji IMAGE TEAM, która współpracuje z osobami publicznymi i artystami w zakresie managementu artystycznego, produkcji festiwali i koncertów, eventów oraz marketingu i PR w nowych mediach. Trener biznesu i coach marki osobistej. Prowadzi szkolenia i warsztaty w zakresie budowania marki osobistej, kreowania wizerunku, komunikacji, public relations i etykiety w biznesie. Członek Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. Autorka książki „Droga do gwiazd. Jak budować wizerunek i markę osobistą?” oraz artykułów specjalistycznych w “Marketing&Biznes, “Forum Logopedy”, “KoBBieciarnia Beauty&the Business”.

Copyright

Copyright. Alina Stasiak 2014-2017. All Rights Reserved.

Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym serwisie chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

Portal zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z serwisu pod warunkiem podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu źródła wraz z nazwiskiem autora tekstu. Dziękuję!

Kontakt

Jeśli masz do mnie pytania, sugestie lub propozycję współpracy, czekam na wiadomość od Ciebie!

Alina Stasiak

Agencja IMAGE TEAM

tel. 668 557 525

mail: alina.stasiak@interia.pl